Kolejna witryna sieci „Blog.pl”
poniedziałek Maj 30th 2016
https://www.facebook.com/czytadelko.piszecomysle

Ciekawe strony

Treści własne

Archiwa

Harem Sulejmana. Recenzja

Harem Sulejmana

Autor: Colin Falconer

Wydawnictwo Między Słowami 

 

Powiedziano jej, że pierwszym prawem haremu jest cisza. 
Ale Hürrem nie zamierzała stracić swojej szansy. 
Ognistowłosa niewolnica z kresów Rzeczpospolitej obudziła samego diabła, by zdobyć Sulejmana, mężczyznę, który mógł mieć wszystkie kobiety świata. 
Władca trzech kontynentów nazywał ją swoim Księżycem, wybranką, doradcą. 
Ale ona miała tylko jedną namiętność: zemstę. Wrogów pokonywała ich własnymi słabościami. Miłość zamieniała w truciznę. Snuła pajęczynę z podszeptów i intryg, by stać się najpotężniejszą kobietą Imperium.

Zmysłowa, emocjonująca powieść o tajemnicach haremu Sulejmana II Wspaniałego
i złotej epoce Imperium Osmańskiego.

Falconer_HaremSulejmana

Do czego może doprowadzić nienawiść i jak wielką niszczycielską moc ma chęć zemsty przeczytacie w powieści „Harem Sulejmana”. Jest to niezwykła gratka dla fanów  ”Wspaniałego stulecia”, gdyż głównymi bohaterami są postaci z serialu.

Niewolnica najpotężniejszego człowieka na świecie, owija go sobie wokół małego palca. Hurrem jest mistrzynią manipulacji. Knuje intrygę za intrygą, a robi to w tak doskonały sposób, że prawie nikt nie podejrzewa, kto jest sprawcą wielu nieszczęść na dworze Sulejmana. Poznacie także tragiczną historię Juli włoskiej szlachcianki i jej ukochanego Abbasa, która na zawsze zostawi ślad w waszych sercach. Cała akcja osadzona jest w niezwykle barwnych pałacach Haremu Sulejmana, co pozwala nasycić wyobraźnię pięknymi obrazami, ociekającymi złotem i przepychem. Główna bohaterka choć ma odpychający charakter, sprawiła, że zaczęła mnie fascynować. Przede wszystkim jej ogromna determinacja w dążeniu do celu i niebywały spryt i zdolność logicznego myślenia. Każdy jej krok, każdy gest, każda decyzja była dokładnie przemyślana i wyreżyserowana, a swoją rolę grała doskonale aż do dnia swojej śmierci. Drodzy panowie i drogie panie warto zajrzeć do tej powieści by po raz kolejny przekonać się jak potężną siłę mają w sobie kobiety. Gorąco polecam. Książka jest świetnie napisana, barwna, dynamiczna, wciągająca, jednym słowem warto przeczytać.

Czytadełko ( https://web.facebook.com/czytadelko.piszecomysle/)

Korytarzem w mrok. Lois Duncan. Recenzja

 

 Korytarzem w mrok

Autor: Lois Duncan

Wydawnictwo Czarna Owca

 

pobrane

Blackwood to nietypowa szkoła – mroczne korytarze, kręte schody, pokoje pełne antyków. Kit od pierwszej chwili w nowym miejscu czuje niepokój. Wkrótce zaczyna mieć dziwne sny, a jej listy do bliskich pozostają bez odpowiedzi. Czy pogłoski o duchach nawiedzających to miejsce są prawdziwe? I dlaczego Kit, przeciętna uczennica, zdała egzaminy do Blackwood, a jej bardzo zdolna przyjaciółka nie została przyjęta? Razem z koleżankami postanawia rozwiązać tajemniczą zagadkę szkoły.

Nie lubisz swojej szkoły? Przy Blackwood wyda ci się placem zabaw!

Przerażający, mroczny nastrój, dreszczyk, duchy to wszystko znajdziecie w książce „Korytarzem w mrok”. Przeznaczona dla młodzieży, ucieszy jednak i tych starszych. Głowna bohaterka Kit przeżywa mrożącą krew w żyłach przygodę swojego życia w murach szkoły zwanej Blackwood. Szalona dyrektorka, zebrała w swojej szkole dziewczęta ze zdolnościami paranormalnymi. Za pośrednictwem ich umysłów sprowadzała umarłych z zaświatów i wykorzystywała  uczennice jako swego rodzaju odbiornik. Miało to jej przynieść ogromny majątek, gdyż zmarli przekazywali swoje talenty dziewczynkom. Jakie to miało konsekwencje i  jak się skończył ten okrutny eksperyment przeczytajcie sami. Ja powiem Wam tylko od siebie, że będziecie się bać i czytać dalej. Książka jest naprawdę dobra. Jest strasznie, jest ciekawie, nie będziecie rozczarowani. Polecam

Hotel Bankrut. Magdalena Żelazowska. Recenzja

Hotel Bankrut.
Autor: Magdalena Żelazowska
Wydawnictwo HarperCollins.

bank

Spowolnienie, zapaść, recesja. Kryzys od kilku lat nie schodzi z pierwszych stron gazet. Ten ekonomiczny często przeradza się w osobisty. Każdy przeżywa go na swój sposób.Bezrobotna menedżerka z kredytem we franku, absolwentka na śmieciowej umowie, emerytka ledwie wiążąca koniec z końcem i drobny przedsiębiorca, który splajtował. Co ich łączy? Dzielone z oszczędności mieszkanie. Dręczący ich bezwzględny pracownik banku. A także o wiele więcej, niż mogliby przypuszczać.Czy tracąc wszystko można coś zyskać? Jedno jest pewne: każdy kryzys prowadzi do przełomu.

Czy można lepiej przedstawić naszą rzeczywistość? Moim zdaniem nie. Magdalena Żelazowska wykonała majstersztyk. Pokazała w swojej książce jak wygląda świat, który nas otacza. Jak bardzo pochłonęła nas korporacyjna wizja tego świata. Straciliśmy z oczu rzeczy najważniejsze. Zabijamy się dla przedmiotów, dla kariery, dla marzeń, które są i tak nietrwałe i które w każdym momencie mogą prysnąć jak bańka mydlana. Czy można podnieść się po kompletnej porażce? Tego dowiecie się z powieści „Hotel Bankrut”. Podczas tej lektury szeroko będą się Wam otwierać oczy, będziecie przytakiwać, ” no tak, to prawda, przecież tak jest, tak wygląda ten świat”. Polecam tę książkę wszystkim posiadaczom kredytów ,(w szczególności we frankach), polecam ją wszystkim, którzy marzą o karierze w korporacji, polecam wszystkim, którym noga podwinęła się na własnej działalności, polecam wszystkim kupującym i pracującym w „galeriach”, polecam emerytom, którym głodowa emerytura nie wystarcza na godne życie. Przejrzycie się w tej książce jak w lustrze. Lektura obowiązkowa właściwie dla każdego. Świetnie napisana, nie pozwoli Wam się oderwać, będziecie czytać, czytać, czytać… i na długo ją zapamiętacie. Książka napisana z dystansem i humorem. Uwierzcie mi, warto ją przeczytać.  Pokochacie również jej bohaterów. Każdy z nich to oddzielna historia, inny ludzki dramat, a jednak coś ich łączy. Ich drogi się krzyżują i w zaskakujący sposób splatają się ze sobą. Co z tego wyniknie? Czy dadzą radę podnieść się z kompletnej porażki? Przeczytajcie. Warto. Polecam.  

Gorzka pigułka. Trzeba pracować więcej i więcej….

 

anu

„Czuł w tym wszystkim jakieś oszustwo. Przecież to niemożliwe, by najlepszym rozwiązaniem, wypracowanym przez tysiące lat cywilizacji, pozostawało niewolnictwo. Sprzedawanie swojego czasu, twórczej myśli i możliwości ciała w zamian za przetrwanie. Pensje wypłacane za sztucznie wymyślone, nic niewnoszące zajęcia obliczone tak, żeby nie dało się za nie za długo przeżyć ani kupić wystarczającej liczby potrzebnych produktów, zaprogramowanych tak, by psuły się jak w zegarku. Trzeba pracować więcej i więcej, by kupować znowu i znowu. Niekończąca się opowieść. „

bank

A w konopiach strach. J. Vertulani, M. Mazurek. Recenzja

W kolejnej książce z serii „Bez tajemnic” wybitny neurobiolog profesor Vetulani w rzeczowy, a zarazem barwny sposób opowiada o badaniach nad leczniczym zastosowaniem marihuany, o jej wpływie na nasz mózg, serce, układ oddechowy, pokarmowy i nerwowy (Marihuana jest kobietą). Opowiadając o zalegalizowanych w Polsce substancjach uzależniających i zmieniających świadomość, profesor wyjaśnia podstawy chemii w naszym mózgu i działania narkotyków i stymulantów. W przejrzysty, a jednocześnie niepozbawiony dowcipu sposób mówi o uzależnieniach behawioralnych, których przedmiotem mogą być zarówno używki, jak i seks czy sport (Seks, wspinaczka, pornografia i skręt).

a w konopiach_okładka (1)

 

Każda książka, która poszerza wiedzę jest zawsze mile widziana na mojej półce.I tak też jest w przypadku książki „A w konopiach strach”.

Nie ważne czy jestem przeciwniczką czy zagorzałą fanką substancji odurzających, narkotyków, czy innych stymulantów, ważna jest wiedza. Jak działają, w jaki sposób szkodzą, a może jednak w niektórych przypadkach pomagają. Które substancje uzależniają i w jaki sposób na nie reagujemy. Bardzo ciekawie i z humorem jest to wszystko opisane w książce „A w konopiach strach”. Dzięki tej lekturze będziecie mogli  zrozumieć z czym mamy do czynienia. Nie znając działania pewnych substancji, może zbyt szybko wyrabiamy sobie o nich osąd. Tak właśnie dzieje się z napiętnowaną w ostatnich czasach marihuaną. Chociaż jestem jej przeciwniczką, to jednak uważam podobnie jak Jerzy Vetulani, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”. Mamy na rynku całą gamę substancji uzależniających i to całkiem legalnych zaczynając od kofeiny kończąc na alkoholu. Więc chyba widząc samo zło w tym „małym zielonym krzaczku” jednak troszkę przesadzamy. Z tej książki dowiemy się również w jaki sposób  marihuana może szkodzić, a kiedy zastosowana w celach medycznych może zdziałać wiele dobrego. Warto sięgnąć po tę pozycję, by mieć większą wiedzę i świadomość na temat substancji, które choćbyśmy bardzo ten fakt wypierali i tak istnieją w naszym otoczeniu. Otwierajmy nasze umysły, zadawajmy pytania, szukajmy odpowiedzi i podejmujmy świadome decyzje. Polecam, przeczytajcie ” A w konopiach strach”. Czytadełko.  
http://czytadelko.piszecomysle.pl/2016/04/29/a-w-konopiach-strach-j-vertulani-m-mazurek-recenzja/

Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko. Recenzja

Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko.
Autorzy: LEON KNABIT OSB
ŁUKASZ WOJTUSIK
Zdjęcia: ADAM GOLEC

Dlaczego umieramy, po co? Czy śmierć może być godna? Po co istnieje cierpienie? Co powiedzieć matce, która straciła dziecko? Co myśleć o samobójcach? Czy żałoba może być na pokaz? Czy ojciec boi się śmierci? – to tylko niektóre z pytań pojawiających się podczas spotkania laika z zakonnikiem.

 

dusza-z-ciala-wyleciala-okladka

Czy można mówić o śmierci z uśmiechem na ustach? Wygląda na to, że można i do tego można mówić mądrze. Większość z nas boi się śmierci, dlatego też nie chce o niej rozmawiać. Wolimy udawać, że jej nie ma, że nas nie dotyczy. Zaczynamy czuć jej oddech na plecach, dopiero w obliczu odejścia najbliższych lub gdy dotyka nas ciężka choroba. Warto, więc wysłuchać co ma do powiedzenia na ten temat Ojciec Leon. W rozmowach z dziennikarzem Łukaszem Wojtusikiem w piękny sposób przedstawia nam tajemnice nie tylko śmierci, ale i życia. Potrafi w lekki sposób opowiedzieć o najtrudniejszych chwilach jakie nas spotykają. Ojciec Leon ma niesamowitą osobowość. Wydaje się, że nie chodzi po ziemi, a stąpa po obłokach. Ma duży dystans do siebie i tryska humorem i pewnie, dlatego tak dobrze się czyta jego wypowiedzi. Czy ze wszystkimi się zgadzam? Pewnie nie do końca, ale uwielbiam słuchać ludzi mądrych, z otwartym umysłem, którzy nikogo nie potępiają i nie oceniają. Sporym atutem książki są również zdjęcia wykonane przez Adama Golca,które dodają jej uroku i tajemniczości.

Warto przeczytać, warto rozmawiać. Polecam. Czytadełko.

Czarownica. Anna Litwinek. Recenzja

„Czarownica”

Autor: Anna Litwinek

Wydawnictwo Znak

Print

 

Sonia Hunamska prowadzi dziennikarskie śledztwo w sprawie tajemniczych pochówków w lokalnym kościele. Komuś jednak bardzo zależy, by jej artykuł nigdy nie ujrzał światła dziennego. 
Za dnia bohaterka próbuje odkryć prawdę, a w nocy dręczą ją niepokojące sny. Wkrótce dowiaduje się, że wszystkie kobiety w jej rodzinie posiadają pewien dar. Daje on siłę, ale może też okazać się przekleństwem… To przecież przez niego zaginęła przed laty jej matka.
Na szczęście w drodze ku przeznaczeniu Sonia nie jest sama. Przewodniczką po świecie magii staje się ciocia Hala. Nie brak także mężczyzn gotowych stanąć po jej stronie. Czy Sonia zaufa ekscentrycznemu archeologowi, czy może diabelnie przystojnemu adwokatowi? Z kim zdecyduje się związać swój los? 
Powieść Anny Litwinek pokazuje, jak ważne jest, by iść za głosem serca, odnaleźć wewnętrzną siłę i kobiecość.

Recenzja, którą piszę z rozkoszą.

Czy „Czarownica” jest bajką dla dorosłych? Ależ oczywiście, że tak! Ale za to jaką bajką! Jestem zachwycona, zakochana, zauroczona. Takiej książki od dawna szukałam na polskim rynku. Tego dokładnie mi brakowało. Czy  znalazłam jakiś minus tej powieści…? Hmm.. Zdecydowanie nie. Świetnie napisana, ciekawa, wciągająca wręcz niewyobrażalnie, pobudzająca maksymalnie wyobraźnię i pozostawiająca czytelnika z uczuciem ogromnego żalu, że tak szybko się kończy. Anna Litwinek została właśnie wpisana do grona moich ulubionych autorek. Zdecydowanie liczę na więcej i jestem pewna, że pisarka z takim talentem mnie nie rozczaruje. Każdy wydana złotówka na tę książkę, zwróci się Wam w postaci ogromnej przyjemności z czytania. Emocjonująca, pełna napięcia, tajemnic, magicznych istot, bajkowych prastarych historii wprowadziła mnie w mój ulubiony świat z dzieciństwa. Może dlatego tak mnie zauroczyła? A może autorka faktycznie rzuciła na nią urok? Fakt jest taki, że „Czarownica” zyskuje ode mnie najwyższe możliwe noty. Uwierzcie mi, że ta pozycja Was nie rozczaruje.
Pomieszany świat religii i magii. Do końca nie wiadomo, która droga dla Soni głównej bohaterki jest właściwa. Kto jest tym dobrym, a kto złym? A może te dwa światy mogą się uzupełniać? Czy Sonia wybierze dobrą życiową ścieżkę? Czy podąży za głosem serca i swojej natury ,a jeśli tak czy czeka ją wieczne potępienie? Nic więcej Wam nie zdradzę. Powiem tylko tyle : „Czarownica” należy do tego rodzaju książek, które czytasz w każdej wolnej chwili. Szykując się do pracy, czesząc włosy, rozmawiając przez telefon i jest przyczyną nieprzespanej nocy. Absolutnie nie można się od nie oderwać. Pani Anno proszę o więcej i to jak najszybciej! Polecam Wam bardzo gorąco!

„Bardzo łatwo stracić nadzieję, gdy wszystko układa się źle”

girl-517555_960_720

„Młoda kobieta poszła do matki, opowiedziała jej o swoim życiu i o tym jak jej ciężko. (…)Była przekonana, że gdy jeden problem zostaje rozwiązany, pojawia się kolejny. Matka zabrała ją do kuchni. Napełniła trzy garnki wodą i postawiła na dużym ogniu. Wkrótce woda we wszystkich garnkach się zagotowała. Do pierwszego matka włożyła marchewki, do drugiego jajka, a do ostatniego mieloną kawę.
Po około dwudziestu minutach wyłączyła gaz. Wyłowiła marchewki i włożyła do miseczki. Podobnie zrobiła z jajkami i kawą. Odwracając się do córki, poprosiła : „Powiedz mi co widzisz”?
„Marchewki, jajka i kawę” – odpowiedziała córka. Matka przywołała ją bliżej i poprosiła by dotknęła marchewek. Dziewczyna zrobiła to i poczuła, że są miękkie. Potem matka poprosiła córkę , by wzięła jajko i je rozbiła. Ta obrała je ze skorupki i zauważyła, że jest ugotowane na twardo. W końcu matka poprosiła, by córka wypiła łyk kawy. Dziewczyna uśmiechnęła się, poczuwszy mocny aromat. Następnie zapytała : „Co to wszystko ma znaczyć mamo?”
Matka wyjaśniła, że każda z tych rzeczy zetknęła się z tą samą przeciwnością, czyli wrzącą wodą. I każda zareagowała inaczej. Przed włożeniem do wody marchewka byłą silna i twarda . Jednak pod wpływem wrzątku stała się słaba. Jajko na początku było kruche, Cienka skorupka chroniła płynne wnętrze, ale pod działaniem gotującej się wody wnętrze stwardniało. Natomiast zmielone ziarna kawy okazały się niezwykłe. Kiedy dostały się do wrzącej wody zmieniły ją.

„Czym jesteś? (…) Gdy przeciwności losu zapukają do drzwi, jak się zachowasz? Czy jesteś marchewką, jajkiem czy ziarnem kawy? „”

Fragment książki : „Jak unikać błędów, oddalać zmartwienia i przezwyciężać stres” Dale Carnegie

My i cała reszta. Bridget Asher. Recenzja

My i cała reszta.
Autor: Bridget Asher
Wydawnictwo HarperCollins

my-i-cala-reszta-b-iext32367516

 

Esme, Liv i Ru wychowały się bez ojca. Ich ekscentryczna matka twierdziła, że był agentem służb specjalnych i przez lata nie mógł się ujawnić. Dzieciństwo bez uczuć miało wpływ na dalsze życie  sióstr przeżywających zawody miłosne, nieudane małżeństwa, ucieczki w alkohol i narkotyki. Po latach siostry spotykają się w rodzinnej posiadłości, by pomóc matce uporządkować dom po przejściu huraganu. Okazuje się, że czeka ich jeszcze jedno emocjonalne tornado. Z przypadkowo znalezionych listów ojca wynika, że wcale nie zniknął z ich życia. Wręcz przeciwnie, cały czas w nie ingerował. Nadeszła pora, by poznać wszystkie sekrety, wybaczyć albo ukarać.

Historia matki, córek, wnuczki i jednego szpiega jest ciekawą propozycją na sobotnie wieczory. Znajdziecie w niej i trochę humoru, szczyptę miłości, odrobinę tajemnicy i splątane życiowe ścieżki. Bohaterki tej powieści, mimo że są siostrami mają bardzo różne charaktery i w zupełnie odmienny sposób odbierają świat. Wątek każdej z sióstr mógłby spokojnie posłużyć za materiał na kolejną powieść. Jednak najważniejsze wydaje mi się przesłanie, które płynie z tej powieści, jak ważny w życiu dziecka jest ojciec i jego fizyczna obecność. Autorka na przykładzie pogmatwanych losów kobiet z rodziny Rockwellów pokazuje jakie piętno odciska brak ojca. Zabrakło mi jednak w tej powieści szerszego rozwinięcia wątku szpiegowskiego. Gdyby tak autorka dodała troszkę więcej sensacji to byłabym całkowicie usatysfakcjonowana .

Czy można założyć rodzinę ze szpiegiem? Jak wiele trzeba poświęcić w i imię miłości i czy prawdziwe uczucie jest w stanie przetrwać wszystko dowiecie się z powieści „My i cała reszta” . Polecam

Blisko chmur. Sylwia Trojanowska. Recenzja

Blisko chmur
Autor : Sylwia Trojanowska
Wydawnictwo Videograf

blisko-chmur-b-iext30742899 (1)

Kontynuacja bestsellerowej „Szkoły latania”, niesamowitej powieści o miłości, przyjaźni i podejmowaniu wyzwań.

Po rozstaniu z Maksem Kaśka próbuje poukładać wszystko od nowa, choć zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Uczucie, które sprawiło, że rozkwitła, stała się pewniejsza siebie i po prostu szczęśliwsza, nabrało innych barw. Przyjaciółka, rodzina i grupa wsparcia pomagają jej przejść przez najtrudniejsze momenty, a Kaśka dzięki nim zaczyna budować nową przyszłość i pokonuje trudności, które pojawiają się na jej drodze.

Czy uda jej się kontynuować odchudzanie i utrzymać nowy, lżejszy styl życia?

Blisko chmur to kolejna część znakomitej książki „Szkoła latania” (recenzja tutaj:
http://czytadelko.piszecomysle.pl/2015/08/19/szkola-latania-sylwia-trojanowska-recenzja/ )
Jeśli czytaliście pierwszą część, to zapewniam Was, że druga jest tak samo dobrze napisana. Tych, którzy jeszcze nie znają historii Kaśki, szczerze zachęcam do lektury.

Dalsze losy Kaśki i kolejny strzał w dziesiątkę. Walka ze sobą, z własnym ciałem, ze swoimi uczuciami, tysiące sprzeczności i jedna wielka miłość. Życiowy rollercoaster, zaserwowany w najlepszym stylu. Książka napisana z energią i zapałem, pełna emocji i zaskakujących zwrotów akcji. A te słowa najbardziej zapadły mi w pamięć : ” Walczyć warto, ale o prawdziwą miłość, bo tylko ona jest w życiu ważna.”
W tej części całkiem sporo się dzieje. Czytasz sobie „Blisko chmur” i zaczynaj targać tobą emocje. Masz ochotę porozmawiać z Maksem, ukatrupić Karolinę, przytulić Kaśkę, a na dokładkę dostajesz paskudną ciotkę Matyldę!
Tak to jest książka, której spokojnie czytać się nie da. Dodatkowo dostajemy do ręki całkiem niezły poradnik odchudzania, z którego dowiadujemy się jak walczyć z pokusami , (w szczególności w stresujących sytuacjach) i jak mądrze sprawiać sobie przyjemności.
Na naszych oczach główna bohaterka dojrzewa, staje się silną kobietą, mocno stąpającą po ziemi. Nadal jednak przeżywa sercowe rozterki, a życie ciągle stawia przed zakochanymi nowe wyzwania i rzuca kłody pod nogi. W tej książce przeczytacie o miłości prawdziwej i tej toksycznej,chorobliwej,która zamiast uskrzydlać – niszczy. Przy tej lekturze zapewniam Was, nie będziecie się nudzić. Z każdą kolejną kartką, akcja coraz bardziej nabiera tempa, aż do kulminacyjnego momentu pod sam koniec książki.
„Blisko chmur” jest powieścią, która wciąga czytelnika w swój świat i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Czytelnik otrzymuję dużą garść emocji, ciekawą historię, dobry poradnik i mile spędzony czas.
Autorka pozostawiła mnie ponownie z uczuciem niedosytu, dlatego z niecierpliwością oczekuję na kolejną część.

 Page 1 of 9  1  2  3  4  5 » ...  Last »